Infa - Bazy danych, CISCO, programowanie... nie mam ochoty uczyć się tego gówna w tak chujowy sposób, mam olbrzymie opory przed wiedzą, która nie wydaje mi się interesująca, mówiąc inaczej - nie jest przeznaczona dla mnie, ucząc się jej nie wykorzystuję swojego potencjału, a zatem jej "przyswajanie" jest wbrew w mnie i całemu wszechświatu, którego stanowię integralną część. Nie wiem kto wymyślił naukę według programu, ale musiał mieć "namelane na bani". "A nóż, jedno z miliona hasełek i formułek kiedyś Ci się przyda". No na pewno, a na pozostałe marnuję tylko swój cenny czas. Czas, czym jest czas?... mniejsza ;P, i tak dygresja osiągnęła poziom krytyczny, bo właściwie chciałem napisać, o zajęciach w sali C-36 Uniwersyteckiego Centrum Dydaktyczno-Konferencyjnego w Sopocie. Ćwiczenia są nudne, każdy to potwierdzi, więc z nudów wchodzę na portale typu nautilus.org, prawda2.info, stopcodex.pl, fronda.pl i czytam. Czytam, mimo że nie powinienem bo jestem przesiąknięty niewygodną, smutną prawdą o świecie, która już tak mnie zdominowała, że nie potrafię rozmawiać o niczym innym i chodzę wiecznie podenerwowany wymieniając czego bym to nie zmienił. Ostatnio zdecydowanie za dużo myślę, a za mało robię. Tak, zauważyłem to i jestem zaniepokojony. I za dużo używam zaimka "to".
Życie to sen, matrix. Świat pozorów i skutków. Film. Wielka gra. Czasami jest w nas coś fascynującego, czego nie potrafimy ładnie odegrać wedle ustalonych powszechnie zasad.
...ale nie o tym miało być
Gdzie oni są
Gdzie wszyscy moi przyjaciele -ele-ele-ele-ele-ele
Zabrakło ich
Choć zawsze było ich niewielu -elu-elu-elu-elu-elu
Schowali się
Po różnych mrocznych instytucjach -ucja-ucja-ucja-ucja-ucja
Pożarła ich
Galopująca prostytucja -ucja-ucja-ucja-ucja-ucja
Gdzie są moi przyjaciele
Bojownicy z tamtych lat
Zawsze było ich niewielu
Teraz jestem sam
Co to za pan
Tak kulturalnie opowiada
Jak się stara ładnie siedzieć i wysławiaaaaaaać
Ach co za ton co za ukłon
Co za wiara w każdym zdaniu
I jakie mądre przekonania -ania-ania-ania-ania-ania
Gdzie są moi przyjaciele
Bojownicy z tamtych lat
Zawsze było ich niewielu
Teraz jestem sam
Oto są oto wszyscy są
Przyjaciele moi z wielu stron
Co za pochód co za piękny krok
Maszerują ramię w ramię wprost
I w bamboszach, w garniturach
Z pidżamami pod pachami
Z posadami, podatkami i z białymi chorągwiami
Idą tłumy ich tłumy ich
Tłumy ich tłumy ich
Tłumy ich tłumy ich
Tłumy ich...
Gdzie oni są
Gdzie oni są
Zabrakło ich
Zabrakło ich

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz