sobota, 29 listopada 2008

Apteka na rozdrożu

Jesteś chory na chorobę zwaną podjęciem decyzji. Przed sobą masz pięć medykamentów wraz z ulotkami, są darmowe, bez recepty, musisz zażyć chociaż jeden z nich aby wyleczyć dolegliwość:

Niebieska pigułka - weź, a uwierzysz we wszystko co Ci podyktują. Będziesz prowadzić ustatkowane życie korzystając od czasu do czasu z powszechnych dobrodziejstw kultury i sportu, chwała im za to. Zaufasz wykształceniu, mediom oraz ludziom. Twoje działanie będzie się obraźliwie określać mianem owczego pędu, jednak nie zauważysz w tym nic niepokojącego. Nie będziesz dociekać czegokolwiek - w Twoim mniemaniu, służą temu specjaliści z odpowiednimi kwalifikacjami, to dzięki nim świat nigdy się nie zawali. Będziesz żyć w przekonaniu, że wszystko jest takie jak potocznie się uważa. Będziesz przewidywać przyszłość na podstawie przeszłości i dociekać przeszłości na podstawie teraźniejszości, a do szczęścia nie będzie Ci wiele potrzebne. Zaakceptujesz wszystko co się wokół Ciebie wydarzy, nie będziesz miewać przeczuć, zostaniesz idealnym obywatelem. Bierz, śmiało, to lek powszechnie stosowany.

Prozium - nie dostrzegając problemów usuniesz je na dobre ze swojego życia. Przestaniesz posiadać emocje, miewać myśli, po prostu będziesz żył z dnia na dzień i w zupełności Ci to wystarczy. Lek najprostszy w aplikacji. Skutki uboczne: życie przeleci Ci między palcami, preparat posiada działania uzależniające - im dłużej stosowany, tym bardziej niebezpieczne jest zaprzestanie dawek, w marginalnych przypadkach kończy się to trwałymi uszkodzeniami równowagi psychicznej, bądź śmiercią.

Pokój - działa na podobnej zasadzie jak niebieskie pigułki, lecz po zażyciu będziesz posiadać własne zdanie. Dzięki swojej otwartości zjednasz sobie ludzi i otoczysz się przyjaciółmi. Będziesz brzydzić się złem oraz materializmem; uwierzysz w dobrego, miłosiernego boga i zaczerpniesz z niego siłę do pozytywnego działania. Lek poprawia funkcjonowanie organizmu, brak przeciwwskazań. Skutki uboczne: zniekształcony odbiór rzeczywistości.

Underground - przystąpisz do grupy stanowiącej hermetyczny światek rządzący się własnymi prawami, napotkasz tu alternatywne dusze o podobnej wizji świata, które będą Cię tak samo rozwijać jak i ściągać w dól. Natrafisz na zrozumienie i akceptację Twojej odmienności. W razie kłopotów będziesz miał gdzie utopić swoją beznadzejność. Skutki uboczne: j/w, jeden mniejszościowy punkt widzenia, objawy spowodowane lekiem są zaraźliwe.

Czerwona pigułka - zażyj ją, a zaczniesz docierać prawdy absolutnej. Poznasz prawdziwego siebie, przewartościujesz wartości, dostrzeżesz powiązania, narodzisz się na nowo, wkroczysz w świat pozbawiony iluzji. Zadasz sobie tysiące pytań i z czasem odpowiesz na wszystkie. Zaczniesz postrzegać swoje błędy jako najpiękniejszą naukę, pokornie zaakceptujesz wady i rozwiniesz zalety. Postawisz na rozwój, krok za krokiem przesuniesz wewnętrzne granice. Skutki uboczne: niezrozumienie.

Wybór jest nieuchronny, lecz decyzja należy do Ciebie.

wtorek, 18 listopada 2008

Cała ta dorosłość

Śmieszne, ale za każdym razem jak o tym pomyślę, załącza się śmiertelna powaga i ciśnienie do odgrywania pewnej roli. Moim zdaniem dorosłość to uświadomienie sobie kim jestem, gdzie jestem i gdzie powinienem iść. Wystarczy przespacerować się najbliższym deptakiem, rozglądnąć dookoła i cała definicja idzie w piach. Według tego smutnego obrazu, który ukazuje się naszym oczom to pełne podporządkowanie się prawom statystyki, wyrzeczenie pragnień i rezygnacja z siebie, hmm... niewola?

Inna sprawa. Mawia się, że dorosłość to powaga, odpowiedni zestaw zachowań, wyćwiczonych nawyków i samokontroli w towarzystwie. Nie zapominajmy że to tylko maski...

Dlaczego wszystko dla was jest takie oczywiste?

sobota, 15 listopada 2008

Symbol życia


Wszystko ma swój sens. Klucz służy do otwierania drzwi, fotel do siedzenia, zapalniczka do odpalania szlugów, a człowiek? Nauka, praca, zarabianie... dokładniej: czynsz, samochód, żywność, artykuły domowe, ubrania, imprezy... Tylko co z tego, że mieszkasz, jeździsz, jesz, sprzątasz, ubierasz się, pijesz, resztę wydajesz na drobne przyjemności? Całe "dziecinne" marzenia przeistaczają się w drobne przyjemności. Maszynka do mielenia pieniędzy, podtrzymywania koniunktury. Biegasz w kółko, dążąc do wyimaginowanego celu, którego nie jesteś w stanie określić, bo nie masz na to czasu. Lecz skoro wszyscy do niego dążą, musi istnieć czyż nie? ...jednak nie.